Test światełek rowerowych firmy VARTA

Po zimowych testach opon z kolcami i roweru z płozami przyszedł czas na testy oświetlenia. Co tu dużo mówić. Dobra lampka rowerowa jest obowiązkowym wyposażeniem rowerzysty. Czy to w nocy, czy w trudnych warunkach atmosferycznych.

Dobre oświetlenie = lepsza widoczność = większe bezpieczeństwo.

Do testów dostaliśmy  lampy rowerowe 3 Watt LED Bike Light Set firmy VARTA. Zacznę od tego, co o swoim produkcie pisze producent:

VARTA Consumer wprowadza na rynek innowacyjny zestaw rowerowy: lampkę przednią i tylną, które są w pełni zgodne z najbardziej surowymi w całej Europie, niemieckimi przepisami bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz zapewniają dodatkowe bezpieczeństwo rowerzystom.

Ciężko jest mi powiedzieć, co innowacyjnego znajduje się w tych lampkach. Na pierwszy rzut oka opakowanie nie wyróżnia się zbyt mocno od innych, a lampki na pewno nie były tworzone przez niemieckich mistrzów designu. Ale nie o wygląd tu chodzi. Skupmy się na tym, co najważniejsze.

Zestaw

18803_101_421

W skład zestawu VARTA wchodzi  lampka przednia (do 30 luksów), z wysokowydajną dioda LED 3 Watt Cree, która dostarcza światło o mocy 120 lumenów, oświetlając do 92 metrów (informacja od producenta) – to prawie tyle samo, co reflektory motocykli. Obie lampki wyposażone są we wskaźnik poziomu naładowania baterii, który informuje rowerzystów o rozładowanych ogniwach, zanim będzie za późno.

Obie lampki są wodoodporne (IPX 4). Dzięki trzem czerwonym diodom LED tylna lampka działa na jednym zestawie baterii do 60 godzin. Kąt oświetlenia 220 stopni gwarantuje, iż rowerzyści będą widoczni prawie z każdej perspektywy.

Nawet w bardzo ciemnych warunkach drogowych tryb turbo zapewnia dobrą widoczność i dodatkowy poziom bezpieczeństwa. W większości sytuacji, na dobrze oświetlonych drogach, o świcie i zmroku, rowerzyści mogą przełączyć lampkę na tryb energooszczędny, wydłużając czas działania baterii.

Tyle pisze producent. Czas więc na nasz test. 

Montaż jest bardzo prosty i intuicyjny. Nie potrzebujemy żadnych narzędzi, co bardzo skraca nam czas. W zestawie dostajemy lampki z bateriami oraz gumowe paski pozwalające dopasować mocowanie do grubości kierownicy. Dzięki temu możemy je zamontować tak naprawdę do wszystkiego. Na samym początku zastanawiałem się dlaczego światło nie chce się włączyć. Myślałem, że źle włożyłem baterie… Ale okazało się, że aby włączyć lampkę trzeba przytrzymać guzik przez około 10 sekund. Troszkę mało praktyczne w trakcie jazdy, ale możemy mieć pewność, że lampka nie wlączy się przypadkowo sama np. kiedy oprzemy gdzieś rower. Dzięki temu możemy się dłużej cieszyć naładowaną baterią.

Przednia lampka posiada 2 tryby. Widać je dobrze w pełnej ciemności. Moc jest wystarczająca do miasta, miejscami nawet zbyt wielka. Wtedy przydaje się tryb słabszy. Co do wskaźnika naładowania baterii – po kilku godzinach użytkowania zaczął się świeciłćna czerwono. Zobaczymy jak długo będzie się świecił zanim baterie się całkowicie rozładują.

Ogólne wrażenia? Myślę, że lampki idealnie sprawdzą się w trasie, wobec czego nie mogę się doczekać jakiegoś dłuższego wyjazdu. Trochę szkoda, że tylne światełko ma tylko jeden tryb (ciągle świeci). Ale z pewnością niemieccy projektanci mieli powód do zastosowania tylko jednego trybu.

Na koniec zachęcam do obejrzenia całego testu video. Sprawdźcie jak świetnie światła prezentują się zarówno na ulicy, jak i w terenie.

Adam Osuch